Czeklista – wiązanie kangur na przodzie

Czeklista – wiązanie kangur na przodzie

Po zawiązaniu chusty zdecydowanie warto sprawdzić, czy wiązanie jest prawidłowo wykonane. Od jakości wiązania zależy utrwalenie pozycji dziecka, ale także prawidłowe odciążenie ciała rodzica. W przypadku kangura na przodzie warto sprawdzić następujące elementy:

WIązanie kangur – czy pozycja dziecka w wiązaniu kangur jest prawidłowa?

Czy stópki, kolana, łokcie, barki sa na równej wysokości?

Czy dłonie sa na wysokości buzi?

Czy głowa nie opada w bok? Do tyłu?

Czy plecki są lekko zaokrąglone na całej linii?

Czy panel chusty podpiera miednice i uda az po dolki podkolanowe?

Czy podudzia są otulone szeroko rozłożoną chustą, a węzeł jest dokładnie na środku?

Czy pozycja dziecka przypomina pozycję kuczną?

Czy chusta jest równo na dziecku?

Czy górna krawędź się uśmiecha?

Czy poniżej górnej krawędzi nie ma kiepsko napiętych pasm?

Czy po bokach dziecka chusta jest napięta?


Wiązanie kangur – czy postawa rodzica w wiązaniu jest prawidłowa?

Czy nie czuję nigdzie bolesnego ucisku?

Czy nie czuję się zmuszona/y do odchylania się w bok/do tyłu?

Czy mogę swobodnie poruszać głową we wszystkich płaszczyznach?

Czy nic nie uciska mi brzucha, piersi?

Czy rękawki są takie same? Nie nazbyt długie? Bez zmarszczeń?

Czy na plecach poły są rozłożone szeroko? Na całych żebrach?

Kangur – widok z tyłu

Materiał filmowy o tym, jak zawiązać kangura i inne wiązania znajdziesz tutaj: https://izabelabanach.pl/strefa-free/

Potrzebujesz mojej pomocy w pierwszych probach wiązania? Umów konsultację

Czy warto nosić w dziecko w chuście?

Czy warto nosić w dziecko w chuście?

Czy nosić dziecko, gdy zdrowie szwankuje?

Nie warto nosić, jeśli jesteś mamą w niestabilnym stanie zdrowotnym a masz obok siebie drugiego dorosłego do współopieki. Dziecko może dostać wystarczającą ilość potrzebnej mu bliskości w ruchu od tej drugiej osoby, podczas gdy Ty mamo będziesz regenerować siły. Chodzi o to, abyś jak najszybciej mogła w pełni sprawować opiekę nad swoim maleństwem i czerpać pełną radość i satysfakcję z macierzyństwa.

Czy nosić dziecko, gdy brak ci siły?

Nie warto nosić, jeśli jesteś mamą, która nie ma siły a masz obok drugiego dorosłego do współopieki. Podczas, gdy drugi opiekun będzie nosił dziecko, Ty mamo będziesz mogła poświęcić czas dla siebie na regenerację, relaks, sen, dobre odżywienie, a wtedy przyjdzie możliwość wzmacniania ciała na przykład na siłowni, a może i zajęciach dla mam z maluszkami

Co zrobić jeśli po prostu nie chcesz nosić dziecka?

Nie warto nosić, jeśli się nie chce nosić. W ogóle nie warto robić rzeczy, na które nie ma się ochoty. One nie są przyjemne ani dla osoby, która się zmusza, ani dla osób postronnych, w naszym przypadku – maluszka.

Co mówi teoria poliwagalna?

Wg teorii poliwagalnej S Porgesa ludzie sa wyposażeni w niezwykły zmysł, którego działanie możemy obserwować na co dzień. Ten zmysł to neurocepcja, która pozwala podprogowo reagować na wyczuwane w środowisku zewnętrznym niebezpieczeństwa. Dzieci mają ten zmysł szczególnie wyostrzony, ze względu na swoją niedojrzałość, a więc niegotowość do agregowania i analizowania zróżnicowanych informacji ze środowiska zewnętrznego. Agregowanie i analizowanie informacji jest niezbędne do wypracowania prawidłowych reakcji na określone sytuacje w trybie natychmiastowym.

Jak dziecko reguluje swoje stany emocjonalne?

Noworodek jest istotą bardzo niedojrzałą, a jego bezpośrednim środowiskiem zewnetrznym na początku w największej mierze jest… rodzic! Zatem aby móc dbać o swoje bezpieczeństwo, noworodek nieustannie sczytuje stany wewnętrzne rodzica i po nich rozpoznaje, czy jest bezpiecznie czy może jednak nie. Jeśli rodzic czuje się dobrze, dziecko wyczuwa spokój i równowagę, i dostraja się do tych wartości. Początkowo reguluje się na chwilę, potem na coraz dłuższe okresy czasu. Coraz bardziej opiera się na budowanych wciąż mechanizmach autoregulacji. Mechanizmach odwzorowujących – zauważmy – mechanizmy autoregulacji opiekuna.

Zatem rodzic swoim stanem emocjonalnym daje dziecku informację, czy jest bezpiecznie, a więc można się rozluźnić i zająć dojrzewaniem, rozwojem, integracją wewnętrzną itd., czy może jednak nie jest bezpiecznie, a więc trzeba pozostać w alercie, pozostawiając rozwijanie wszelakich kompetencji, w tym trawienie, samoregulację, na rzecz płaczu i wyginania się.

Jak dziecko rozpoznaje trudny stan emocjonalny rodzica? Tak jak my wszyscy – po wysokim napięciu i sztywności mięśni, szybszym oddechu, zapachu adrenaliny i kortyzolu, którymi przy ich podwyższonym stężeniu w organizmie pachnie skóra, podwyższonym poziomie pobudzenia wyrażającym się pewną chaotyczną wibracją lub wręcz zamrożeniem.

Naturalnym jest, że dziecko odwzorowuje stan rodzica, wszak rodzic jest dla niego wszechświatem, wzorem, wszechwiedzącym mędrcem, niemalże bogiem.

rodzina wielodzietna, dziecko w chuście

Jak działa na dziecko rodzic sfrustrowany?

Zatem jeśli nie chcemy czegoś robić, ale robimy to „poświęcając się dla dziecka”, to ono nie skorzysta wcale z tego poświęcenia tak jak życzy sobie rodzic-ofiara. To, czego maluszek może się nauczyć z takich doświadczeń to to, że jest dla rodzica ciężarem, który sprawia rodzicowi problem. Będzie niósł poczucie winy, że rodzic musiał się dla niego „poświęcać”, zatem był źródłem cierpienia dla rodzica.

Kolejną lekcją, jaką dziecko wyniesie z takiego noszenia na siłę jest, że skoro rodzic przytulając i nosząc dziecko zamiast radości odczuwa dyskomfort i zniecierpliwienie, co oznacza ze coś jest nie tak z nim samym. Dziecko nigdy nie pomyśli, że rodzic jest nei w porządku. Dziecko zawsze obwini siebie. I będzie niosło tę winę przez życie.

Szczęśliwy rodzic – szczęśliwe dziecko

Skupiłam się w kilku powyższych akapitach na dziecku i jego odczuciach. A co z rodzicem? Napisałam wcześniej, że w ogóle nie warto robić rzeczy, na które nie ma się ochoty. No właśnie! Jest tyle różnych sposobów na rodzicielstwo – warto pochylić się nad nimi i wybrać świadomie taki, który jest zgodny z naszą energią, wartościami, stylem życia, stanem zdrowia i wszystkimi innymi elementami, które stanowią o tym, że my to my. Bo stając się rodzicami nie przestajemy być ludźmi, którymi byliśmy wcześniej. Jeśli odetniemy się od tamtych nas, stracimy lekkość i radość życia… i czego  wtedy nauczymy naszego maluszka? Jak pokażemy mu jak się jest szczęśliwym, spójnym i wyjątkowym? Dziecko przecież uczy się z obserwacji, a nie tego co mu mówimy..

Aby nosić dziecko dobrze wcześniej zrozumieć jego potrzeby, zrozumieć swoje potrzeby i zrozumieć swoją miłośc do dziecka i jej ewolucję. Bo miłość potrafi zbudować pięknego nowego człowieka w otoczeniu wzmocnionych pięknych dorosłych.

A jeśli rodzicielstwo jest wyjątkowo trudne?

No chyba, że urodzi się nam „hajnid”, albo rodzic nie ma żadnego wsparcia w opiece nad dzieckiem. Wtedy warto zweryfikować wszystko, pójść chwilowo na przetrwanie, w międzyczasie szukając porad specjalistów:

  • osteopaty dziecięcego,
  • fizjoterapeuty dziecięcego,
  • doradcy laktacyjnego,
  • neurologopedy,
  • laryngologa,
  • gastrologa
  • powyżej wymienieni specjaliści – aby poszukać diagnozy trudności, z którymi być może boryka się dziecko.
  • Terapeuty kranialnego, aby pomóc dziecku zrównoważyć jego układ nerwowy.
  • Doradcy noszenia, aby zapewnić dziecku i sobie bezpieczne pozycjonowanie i optymalną technikę wiązania.
  • Można tez zatrudnić nianię

Mamo, Tato, trzymajcie się!

WYBÓR WIĄZANIA – NIEŁATWA SPRAWA

WYBÓR WIĄZANIA – NIEŁATWA SPRAWA

Zawiązać chustę można na 101 sposobów. Kreatywni zawiążą nawet na sposobów 150. Ale o ile samo chustonoszenie jest wyrazem kreatywności i pozytywnie wyróżnia, o tyle w technice wiązania kreatywność i wyindywidualizowanie się 😛 nie zawsze są wskazane.

W wiązaniu najważniejsze jest bezpieczeństwo. I nie chodzi tu tylko o to, że dziecko ma nie wypaść na podłogę. Warto pamiętać, że natura wyposaża człowieka w jeden kręgosłup na całe życie, dlatego trzeba o niego dbać od początku. Nieumiejętna pielęgnacja oraz nieprawidłowe podnoszenie i noszenie dziecka mogą dać opłakane skutki dla obydwu kręgosłupów – niemowlęcego i rodzicielskiego.

na zdjęciu: autorka z dzieckiem w kangurku, lato 2010.

Z punktu widzenia pozycjonowania w chuście dziecka, im jest ono mniej dojrzałe, tym ważniejsze jest utrzymywanie zaokrąglonego kształtu plecków (kształt litery C). Zaokrąglenie to uzyskuje się nadając dziecku głębokie zgięcie w stawie biodrowym przy niewielkim odwiedzeniu nóżek. Odwiedzenie przekraczające 90 st. oznacza niemożność wprowadzenia głębokiego zgięcia w biodrze, a zatem utrzymuje miednicę w przodopochyleniu, a zatem prowokuje dziecko do odginania się i prostowania kręgosłupa. Czyli przy nadmiernym odwiedzeniu mamy spionizowane dziecko, co nie jest fizjologiczne w przypadku malucha, które nie osiągnęło jeszcze umiejętności samodzielnego siadania. Przyglądając się poszczególnym wiązaniom, największe odwiedzenie (podobne jak nosidła ergonomiczne oraz chusty elastyczne) wymuszają wiązania z krzyżem, np. 2x i plecak z krzyżem. Zatem jakie wiązania warto rozważyć dokonując wyboru dla własnego maleńkiego dziecka? Pośród wiązań z przodu najmniejsze odwiedzenie umożliwia kangur, za nim plasuje się kieszonka. Na plecach fizjologiczną pozycję daje plecak prosty. Na boku godny polecenia jest kangur na biodrze, a także zastosowanie chusty kółkowej z odwróconą krawędzią. Wybrane wiązanie ma odpowiadać etapowi rozwoju na jakim znajduje się dziecko i brać pod uwagę ewentualne wyzwania rozwojowe oraz ograniczenia.

Z punktu widzenia noszącego najmniej obciążający jest plecak prosty. Pozwala zamotać dziecko na indywidualnej wysokości, prawie nie zmienia środka ciężkości noszącego, jest też dość łatwy do zawiązania. Jednak preferencje, potrzeby i możliwości każdego noszącego mogą się róznić. Ewentualne ograniczenia ruchowe noszącego, jak również lęk, mogą wręcz wykluczyć zastosowanie tych wiązań, które z punktu widzenia kręgosłupa dużego i małego są optymalne.

Właściwe wiązanie to kompromis pomiędzy potrzebami dziecka a potrzebami, możliwościami i ograniczeniami noszącego. Sam jego wybór to połowa sukcesu. Druga połowa to wykonanie wiązania w sposób poprawny, czyli prawidłowe ułożenie dziecka, dociągnięcie chusty w sposób utrwalający to ułożenie, na tyle mocno alby ciężar dziecka został przeniesiony na rodzica i rozłożony na nim równomiernie. Diabeł tkwi w szczegółach – nawet umożliwiającego minimalne odwiedzenie kangura da się zawiązać rozciągając dziecku nóżki do szpagatu. Sama widziałam…

(mój przeredagowany lekko artykuł z 2012 roku)

MASAŻ NIEMOWLĘCY – ZASADY

MASAŻ NIEMOWLĘCY – ZASADY

Ogrzej i przyciemnij pomieszczenie, w którym będziesz wykonywać masaż.

Zadbaj, aby nikt i nic wam nie przeszkadzało

Muzyka, którą lubisz, będzie wspaniałym tłem masażu. Puszczaj zawsze ten sam utwór.

Przygotuj ręcznik i oliwkę, najlepiej bezzapachową. Polecany do masażu jest być z pestek winogron.

Zdejmij biżuterię, ogrzej ręce, wycisz umysł, spowolnij ruchy.

Przez całą sesję masażu oddychaj głęboko i spokojnie, bądź skupiona/skupiony na dziecku, patrz mu w oczy, przemawiaj do niego miękkim głosem pełnym ciepła i miłości. Ciesz się obecnością.

Moc dotyku dopasuj do preferencji dziecka, zwracaj uwagę na sygnały jakie wysyła. Przed 6 tygodniem życia dziecka stosuj sam ucisk, nie przesuwaj intensywnie rąk po ciele dziecka.  

Nie omijaj żadnych stref ciała dziecka.

Świetną techniką masażu niemowlęcego jest masaż Shantala, wspaniale sprawdza się też masaż motylkowy. Pamiętaj jednak, że możesz masować swoje dziecko intuicyjnie, odnaleźć potrzebne gesty i ruchy w sobie, wyczuć i dopasować się do potrzeb dziecka. Ważne, aby stosować wyżej wymienione zasady. A najważniejsze – aby w ogóle dotykać dziecko często i regularnie, z miłością i akceptacją.

DOTYK, TO WAŻNE

DOTYK, TO WAŻNE

To od niego wszystko sie zaczyna. To nasze pierwsze doświadczenie ciała. 

Budowanie relacji rodzica z noworodkiem realizuje się poprzez dotyk. 

To w jaki sposób dotykasz ciała dziecka, jak je przewijasz, podnosisz, tulisz, odkładasz, przebierasz, ma znaczenie. Chusta umożliwi dziecku zgodne z jego potrzebą długie przebywanie na ciele rodzica. Pozwoli Ci jednocześnie zachować plecy bez bólu, a także wykonać codzienne obowiązki, które potrzebujesz wykonać, a które są trudne z dzieckiem w rękach. Dobór technik pielęgnacyjnych, a także propozycji zabaw, wiąże się w dużym stopniu z wiedzą o rozwoju dziecka, choć ona oczywiście nie zastąpi uważnej obecności rodzica, ciągłego kontaktu i wchodzenia w interakcje. Ten czas, który spędzamy z dzieckiem w intencji pogłębienia więzi, wspaniale jest oprzeć o techniki masażu Shantala 

Relacja z noworodkiem opiera się na dostępności emocjonalnej rodzica. A gdy się jest zmęczonym, niewyspanym, obolałym, niepewnym, ma się za sobą trudne doświadczenia porodowe – trudno jest o wykrzesanie z siebie zasobów by być dostępnym. Terapia czaszkowo-krzyżowa może tu bardzo pomóc. Regulacja rodzica to szansa na regulację dziecka. 

OBECNOŚĆ

BLISKOŚĆ

ZAUFANIE

SZACUNEK